Testy Sprzętu

Nintendo Talking Flower – recenzja gadżetu dla fanów Mario

Czy Nintendo Talking Flower warto kupić? Przeczytaj szczerą recenzję interaktywnego kwiatka z Super Mario Bros. Wonder – możliwości, wady, opinia użytkownika.

Redakcja · 5 lipca 2026
Smiling woman multitasking, arranging bouquet while talking on smartphone in cozy room.
Fot. www.kaboompics.com / Pexels · Pexels License

Nintendo Talking Flower to interaktywny gadżet oparty na postaci gadającego kwiatka z gry Super Mario Bros. Wonder – plastikowa figurka z przyciskiem, która sama z siebie wypowiada losowe komunikaty i można ją aktywować ręcznie.

Gra Super Mario Bros. Wonder pojawiła się w 2023 roku i przyniosła ze sobą nową, charakterystyczną postać – Gadającego Kwiatka. Postać ta, choć nie była głównym bohaterem, bardzo szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów gry dzięki swojej absurdalnej i uroczej naturze. Nintendo postanowiło przetransformować tego bohatera w fizyczny gadżet, który trafiłby do domów fanów. Decyzja ta okazała się interesująca, choć – jak się okaże – pełna kompromisów.

Wygląd i jakość wykonania – solidny plastik, ale prosta konstrukcja

Nintendo Talking Flower to niewielki gadżet o wymiarach figurki, który wiernie odwzorowuje postać z gry. Producent postawił na dobrą jakość plastiku – wszystkie elementy są solidne, nic nie sprawia wrażenia tandetnego, a całość prezentuje się estetycznie. Figurka wyglądająca obok monitora lub konsoli Nintendo Switch rzeczywiście przyciąga wzrok.

Jednak trzeba być szczerym: to nie jest skomplikowana konstrukcja. Gadżet nie ma żadnych ruchomych części – kwiatek nie tańczy, nie rusza się w rytm muzyki i nie oferuje widowiskowych animacji. To po prostu ładnie pomalowany kawałek plastiku z przyciskiem wewnątrz. Pod względem zaawansowania technologicznego to propozycja bardzo skromna, ale dla fanów Nintendo może to być dokładnie to, czego szukają – sympatyczny, interaktywny gadżet, a nie technologiczny bajer.

Konfiguracja – proste, ale z ograniczeniami

Pierwsze uruchomienie Nintendo Talking Flower wymaga odkręcenia doniczki, pod którą znalazły się baterie i mały ekran. To tam odbywa się konfiguracja urządzenia.

Aspekt konfiguracjiMożliwości
Języki10 opcji (angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, holenderski, portugalski, japoński, chiński, koreański)
Godziny aktywnościMożna ustawić “wstawanie” i “pójście spać”
GłośnośćRegulacja dostępna w ustawieniach
AktualizacjeBrak możliwości aktualizacji – urządzenie jest zamknięte
PortyBrak USB, brak Wi-Fi
Liczba plików audio1417 komunikatów

Co to oznacza dla użytkownika? Konfiguracja jest szybka i bezproblemowa, ale jednocześnie bardzo ograniczona. Największym problemem jest brak polskiej lokalizacji – gadżet obsługuje 10 języków, ale Polski nie ma na liście. To znacznie ogranicza potencjał urządzenia w kontakcie z młodszymi użytkownikami, którzy mogą nie rozumieć angielskiego. Specjaliści, którzy rozebrali gadżet i podłączyli go do komputera, potwierdzili, że wszystkie 1417 plików audio są zabezpieczone, co oznacza, że tylko najbardziej wytrwali mogą spróbować podmienić nagrania. W praktyce oznacza to, że nie ma szans na późniejszą aktualizację i dodanie nowych języków.

Funkcjonalność – skromne możliwości, ale urok w prostocie

Nintendo Talking Flower nie jest skomplikowanym urządzeniem. Po włączeniu słyszymy pierwszy komunikat, a następnie można naciskać duży przycisk umieszczony w doniczce, aby aktywować kolejne wypowiedzi.

Gadżet wypowiada różnorodne komunikaty – czasami rzuci krótką anegdotką, innym razem wspomni, że w mieszkaniu zrobiło się cicho, a czasami zachęci do gry w papier-kamień-nożyce. Liczba komunikatów jest całkiem spora, więc jeśli nie będziesz bez przerwy wciskać przycisku, przez dłuższy czas nie trafisz na te same wypowiedzi.

Jednak trzeba jasno zaznaczyć: Talking Flower nie reaguje na wszystkie nasze polecenia, nie prowadzi rozmowy i nie oferuje zaawansowanej interakcji głosowej. Gracze mogą powiedzieć słowo “Wonder”, aby aktywować piosenkę, ale nawet ta funkcja w praktyce nie zawsze działa niezawodnie. Gadżet ma jedną funkcję – rzucać komunikaty – i robi to w miarę konsekwentnie.

Ograniczenia czasowe – nie to, czego się spodziewałeś

Ustawienie godzin “snu” i “przebudzenia” to przydatna funkcja, ale warto wiedzieć, że Talking Flower nie jest budzikiem. Pierwszy komunikat wypowiadany rano nie jest na tyle wyrazisty, aby obudzić kogokolwiek poza wyjątkowo czujnymi osobami. To po prostu gadżet, który będzie cię zagadywać w określonych godzinach, a nie narzędzie do wstawania.

Dla kogo jest Nintendo Talking Flower?

Ten gadżet nie jest dla każdego. Jeśli szukasz zaawansowanego urządzenia interaktywnego z AI, rzeczywistą rozmową lub nowoczesnymi funkcjami – tutaj go nie znajdziesz. Nintendo Talking Flower to gadżet dla fanów Super Mario Bros. Wonder, którzy chcą mieć przy biurku lub konsoli sympatycznego, humorystycznego towarzysza.

Jest to propozycja dla osób, które cenią prostotę, urok i charakterystyczną energię Nintendo. Jeśli jesteś taką osobą i nie przeszkadzają ci ograniczenia (brak polskiego, brak możliwości aktualizacji, brak rzeczywistej interakcji), to Talking Flower może być ciekawym dodatkiem do kolekcji gadżetów Nintendo.

Podsumowanie – urok w absurdzie

Nintendo Talking Flower to nie technologiczny przełom, ale sympatyczny gadżet, który robi dokładnie to, co obiecuje. Jakość wykonania jest solidna, komunikaty są zabawne i urozmaicone, a sama idea interaktywnego kwiatka, który sam próbuje zwrócić na siebie uwagę, ma swój urok. Główne wady to brak polskiej lokalizacji, brak możliwości aktualizacji i bardzo skromne możliwości interakcji.

Jeśli jesteś fanem Mario i szukasz gadżetu, który będzie stał na półce i co jakiś czas rzuci do ciebie kilka słów – to może być dokładnie to, czego szukasz. Ale jeśli oczekujesz czegoś bardziej zaawansowanego lub funkcjonalnego, lepiej poszukaj gdzie indziej.

Najczęstsze pytania

Czy Nintendo Talking Flower ma polski język?

Nie, gadżet obsługuje 10 języków (angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, włoski, holenderski, portugalski, japoński, chiński i koreański), ale polskiej lokalizacji brakuje. To jeden z głównych minusów dla użytkowników z Polski.

Co potrafi zrobić Nintendo Talking Flower?

Gadżet wypowiada krótkie komunikaty, anegdotki i zachęcenia do gier. Można go aktywować przyciskiem, ustawić godziny "snu" i "przebudzenia", ale nie ma rzeczywistej interakcji głosowej ani reagowania na polecenia użytkownika.

Czy Nintendo Talking Flower ma ruchome elementy?

Nie, to statyczna figurka bez animacji. Kwiatek nie tańczy, nie rusza się w rytm muzyki i nie oferuje widowiskowych efektów – jest to czysto audio-wizualny gadżet.

Czy można zaktualizować Nintendo Talking Flower?

Nie, urządzenie nie ma portu USB ani Wi-Fi. Konstrukcja jest zabezpieczona, a Nintendo nie planuje dodawania nowych języków czy funkcji po premierze.

Na podstawie: PPE. Tekst opracowany redakcyjnie.